Magia Świąt...
- michalleciej
- Nov 29, 2018
- 3 min read
Updated: Jan 4, 2022

Magia Świąt wślizguje się już do domów naszych i umysłów naszych – brutalnie i bez pukania. Grudniowy czas zaczyna przyspieszać, a dni skracają się, jakby doba trwała nagle 20 godzin, potem 16, a po dwudziestym to maksymalnie 8 godzin. Magia Świąt, w odwrotności do skracającej się doby, puchnie w naszych głowach i puchnie, a listopadowe „Och, niedługo Święta” przeobraża się z każdym dniem w „Kurwa, już za chwilę te cholerne Święta!”
Reklamowy obłęd, koszmar black friday, i jak co roku ten same problemy: jakie prezenty kupić? ile kasy wydać? jak przetrzymać rodzinne spotkania?
Jakie prezenty kupić?
Szczerze? Żadne. Świat i tak mocno cierpi z nadmiaru zupełnie niepotrzebnych wytworów człowieka. Ale pewnie chcesz zainponować dziecku nowym PS4, czy iPhonem. „Mój tatuś jest zajebisty!!!”. Prezenty dla dzieci, to sprawdzian dla Ciebie. O prezenty dla żony, męża się nie martwię – tak jak dawno uleciała już miłosna atmosfera w długoletnim związku, tak uleciała też fantazja i chęc zaskoczenia partnera (no chyba że nabroiłeś/aś). Ale właśnie to co kupisz dzieciom, jest dla Ciebie testem dla Twojej ignorancji. Wiesz przecież, że prawie wszystko produkowane jest w Azji, często przez rówieśników Twojego dziecka. Wiesz, że każdy gadżet zostanie zapomniany już w drugie święto, najpóźniej na początku stycznia. Wiesz, że dziecko operuje na zasadzie „więcej” i za chwilę zacznie Cię molestować o nowszy model tego, co właśnie kupiłeś. Wiesz, że śmieci są dziś głównym problemem cywilizowanego świata „głupiego Białasa”. Wiesz, że z każdym drogim prezentem Twoje dziecko oddala się od kolegów, bo nie wszystkich stać na owoce Twojej nieświadomości, a zazdrość niszczy wszystko.
Ile kasy wydać?
Zasada jest prosta – im więcej wydasz, tym mniej kochasz obdarowanego. Mimo, że wydaje Ci się odwrotnie. Spójrz w ten sposób: każdy drogi prezent oznacza, albo że czujesz się winny zaniedbania obdarowanego, albo że poprzez kasę definiujesz swoją tożsamość. Zacznij odróżniać Święta od biznesu i prezenty od "łapówek".
Jak przetrzymać rodzinne spotkania?
Za cholerę... nie wiem. Zazwyczaj po prostu się nie da. Ale może się mylę. Opowiesz mi po Świętach jak poszło u Ciebie? Przychodzi mi do głowy jedna wskazówka, aby podczas rodzinnego spotkania wesprzeć się praktykami stosowanymi w najbliższych (czyli najtrudniejszych) relacjach. A zatem po kolei i w pigułce: Wycisz się przed Wigilią (spacer, książka, sport). Nie oceniaj, nie krytykuj, nie peroruj (nikogo nie zmienisz). Ucinaj rozmowy o polityce i religii. Na ile starczy odwagi, zaznacz, że nie musicie obalić wszystich flaszek czystej i łyskacza. Pomagaj w obsłudze spożywki. Zauważ i doceń, kto zapierdala przy garach. Zaintonuj kolędy. Zadzwoń do bliskiej osoby, zamiast oczekiwać, że ona zadzwoni do Ciebie. Wyjdź się przewietrzyć, gdy powrócą stare, śmierdzące, nierozwiązywalne rodzinne historie. No i nie obżeraj się.
Jest tylko jedno miejsce, gdzie Magia Świąt powinna zagościć – a jest nim Twoje Serce (nie mylić z żołądkiem). Tam padnie na podatny grunt, doda Ci energii i odwagi, by Święta (choć raz) stały się pięknym i wartościowym przeżyciem.
Ale jak???
Nie kupuj prezentów. Zrób coś własnoręcznie, albo podaruj coś używanego, swojego, czy o wartości innej niż materialna. Spójrz na to z poziomu świadomości i serca.
Nie wydawaj za dużo kasy na prezenty. Gromadzenie kasy wymaga czasu, często Twojej nieobecności. Zainwestuj czas w aktywności z dziećmi i partnerem. Albo inwestujesz czas w zarabianie kasy, albo w pielęgnowanie relacji.
Bądź uważny podczas rodzinnych spotkań. Odstaw na chwilę wszystkie etykiety. Nie mów, słuchaj. Nie wypowiadaj opinii, zadawaj pytania. Doceń, że masz towarzystwo – takie jakie jest. No i nie siedź jak paralita cały czas przy stole – idź do dzieci, poczuj ich radość i woloność. Poobserwuj.
Zrób sobie Święto Akceptacji.
Obdarz bliskich swoim dobrym humorem.
Kto wie, może za rok spotkacie się w okrojonym gronie...
Magia nigdy nie rodzi się w głowie, tylko w Sercu.
Magicznych Świąt.
Comments